Leczenie za łapówy

O doktorkach. Psia ich mać! Możesz pisać bez logowania.

Leczenie za łapówy

Postautor: admin » 11 mar 2011, 10:42

Komentarz z onet.pl do; http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/zaszczu ... omosc.html

Ale mnie ubawili,nie wiedziałam że to przez Ziobrę uważam lekarzy za gnidy.A nie przez to że gdy moja 5-letnia córeczka miała wypadek i pęknięcie podstawy czaszki,zmiażdzone kości skroniowe,urazy oczu,uszu to po opukaniu i ostukaniu żaden lekarz nie zainteresował się PRZEZ DOBĘ czy to dziecko jeszcze żyje czy nie.Dobrze że uczynni pacjenci powiedzieli mi ile i gdzie mam zanieść.Od razu pokój zaroił się od białych fartuchów,konsultacja laryngoligiczna, konsultacja neurologiczna, okulistyczna...Gdy dziecko krzyczało z bólu a pielęgniarka po raz drugi powiedziała "nie podam p/bólowego bo tyle nie można" znowu znajaca zwyczaje oddzialu pacjentka poradziła jak zrobić by było można.I rzeczywiście za chwilę już było można i nie musiałam słuchac jak dziecko wyje z bólu.
Muszę korzystać z waszych usług drodzy lekarze,ale szacunku do was nie mam I PAN ZIOBRO NIE MA Z TYM NIC WSPÓLNEGO.

Podpisano; mama

Link;
http://wiadomosci.onet.pl/forum.html?&d ... AwMS5qcw==
admin
Administrator
 
Posty: 79
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:54
Lokalizacja: Mielec

Wróć do Znachory i inne felczery zwane dumnie lekarzami

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron