Lekarka nie wezwała karetki, chłopiec nie żyje

O doktorkach. Psia ich mać! Możesz pisać bez logowania.

Lekarka nie wezwała karetki, chłopiec nie żyje

Postautor: admin » 11 mar 2011, 11:47

Lekarka badając małego Miłosza rozpoznała u niego posocznicę i zamiast wezwać karetkę, by zawiozła chłopca do szpitala, poleciła rodzicom, by prywatnym samochodem zawieźli syna do oddalonej o 40 km placówki. Samochód musiał się przedzierać przez korki, a rodzice na tylnym siedzeniu reanimowali umierającego syna. Niestety bezskutecznie – donosi program "Prosto z Polski".

Według specjalistów medycyny ratunkowej, Miłosz w takim stanie nie miał prawa jechać prywatnym samochodem. Powinien być transportowany karetką pod opieką ratowników, którzy dysponując specjalistycznym sprzętem w każdej chwili mogli rozpocząć skuteczną reanimację dziecka.

Za; http://wiadomosci.onet.pl/kraj/lekarka- ... omosc.html
admin
Administrator
 
Posty: 79
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:54
Lokalizacja: Mielec

Wróć do Znachory i inne felczery zwane dumnie lekarzami

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron