Strona 1 z 1

Lekarka nie wezwała karetki, chłopiec nie żyje

Post: 11 mar 2011, 11:47
autor: admin
Lekarka badając małego Miłosza rozpoznała u niego posocznicę i zamiast wezwać karetkę, by zawiozła chłopca do szpitala, poleciła rodzicom, by prywatnym samochodem zawieźli syna do oddalonej o 40 km placówki. Samochód musiał się przedzierać przez korki, a rodzice na tylnym siedzeniu reanimowali umierającego syna. Niestety bezskutecznie – donosi program "Prosto z Polski".

Według specjalistów medycyny ratunkowej, Miłosz w takim stanie nie miał prawa jechać prywatnym samochodem. Powinien być transportowany karetką pod opieką ratowników, którzy dysponując specjalistycznym sprzętem w każdej chwili mogli rozpocząć skuteczną reanimację dziecka.

Za; http://wiadomosci.onet.pl/kraj/lekarka- ... omosc.html